Andrzej Korzyński

Spotkanie z Andrzejem Korzyńskim!

Andrzej Korzyński komponował muzykę do tak kultowych filmów, jak „Człowiek z marmuru”, „Wielki Szu” czy „Akademia Pana Kleksa”. Jako jeden z pierwszych w Polsce wykorzystywał syntezatory i tworzył muzykę disco. Wymyślił postać Franka Kimono… Potrafi także niezwykle barwnie opowiadać o swojej twórczości, o czym będzie można się przekonać na 3 października w Chorzowie.

Tego dnia, o godzinie 19:00 w kompleksie Sztygarka zapraszamy na wieczór autorski Andrzeja Korzyńskiego. Głównym tematem spotkania będą najnowsze wydania ścieżek dźwiękowych z „Akademii Pana Kleksa” i „Wielkiego Szu” przygotowane przez wydawnictwo GAD Records, choć nie zabraknie wielu innych tematów. Będzie też okazja, by porozmawiać z artystą, zdobyć autografy oraz trudno osiągalne już wydawnictwa…

Godzinę przed spotkaniem, o 18:00, zostanie wyświetlony film dokumentalny o artyście, „Zagubiony Diament”, zrealizowany w 2015 roku. Zarówno na projekcję, jak i na spotkanie wstęp wolny.

Twórczość Andrzeja Korzyńskiego przeżywa drugą młodość. Jego nagraniami sprzed kilku dekad interesują się wydawnictwa z całego świata, a filmy z jego muzyką wciąż podbijają zagraniczne przeglądy filmowe. Nie było w Polsce drugiego tak wszechstronnego kompozytora muzyki filmowej, który łączyłby brzmienia orkiestry z zespołami rockowymi, syntezatorami i dyskotekowymi rytmami, dbając wciąż o wpadające w ucho melodie.


Krzysztof Komeda - People Meet and Sweet Music fills the Heart

Latynoskie oblicze Krzysztofa Komedy?

Wydawało się, że sympatyków twórczości Krzysztofa Komedy nie sposób zaskoczyć nieznanymi nagraniami. A jednak. Muzyka z „People Meet and Sweet Music Fills the Heart” dostępna dotąd była na w postaci małych fragmentów wyciągniętych bezpośrednio z filmu, z zakłócającymi niekiedy odbiór dialogami. Teraz jedna z najpiękniejszych ścieżek dźwiękowych legendarnego kompozytora powraca w pełnej formie, zmiksowana i zremasterowana na nowo z oryginalnych taśm.

Szalona, awangardowa komedia utrzymana w duchu Nowej Fali to dziś dzieło kultowe. Miłosnym przygodom poszczególnych bohaterów towarzyszy wyrazista, mocno zróżnicowana muzyka Krzysztofa Komedy. Choć motyw przewodni filmu to liryczna, subtelna melodia fortepianu wykonywana z towarzyszeniem sekcji smyczkowej, to podstawą ścieżki są tematy czerpiące całymi garściami z koncepcji łączących jazz i muzykę latynoską – kaskady przeszkadzajek, swingujące flety i nastrojowe wokalizy tworzą klimat, jakiego nie ma żadna inna muzyka filmowa Komedy.

„People Meet and Sweet Music Fills the Heart” ukaże się na CD 29 września w wysoko ocenianej przez krytyków i fanów serii filmowej GAD Records (w której ukazały się m.in. nagrania Włodzimierza Nahornego z filmu „Zapach psiej sierści”). Materiał z oryginalnych taśm został wzbogacony o niewykorzystane w filmie nagrania dodatkowe. W książeczce znalazł się krótki esej na temat muzyki oraz fotosy. Okładka została oparta na rzadkim, włoskim plakacie kinowym filmu. W planach także edycja winylowa tego materiału.

Krzysztof Komeda - People Meet and Sweet Music fills the Heart


Józef Skrzek (i nie tylko) na chorzowskim Vinyl Festivalu!

Już 10 maja w Chorzowie startuje pierwszy Vinyl Festival. Wyjątkowe wydarzenie, w ramach którego znajdzie się także miejsce dla artystów GAD Records!

15 maja o godzinie 18:00 w Chorzowskim Centrum Kultury spotkanie z Józefem Skrzekiem i Michałem Wilczyńskim pod hasłem „Wojna Światów – następne stulecie”. Będzie o filmie, o działalności artysty w tamtych czasach, a także wyjątkowej okładce płyty, drukowanej na lewych stronach kopert innych płyt, m.in. Bractwa Kurkowego, Violetty Villas czy kroniki festiwalu w Kołobrzegu. Przynieście swoje egzemplarze – porównamy! Wstęp wolny.

Tego samego dnia o 16:00 i 18:00 w Kinie Grajfka projekcje filmu „Wojna światów – następne stulecie”. Wstęp 5 zł.

Dzień później, 16 maja, w Sztygarce zagra projekt Leszka Windera Czarny Pies – w składzie m.in. Jerzy Piotrowski! Bilety kosztują 30 zł.

To zaledwie drobny wycinek atrakcji, jakie czekają na Was w Chorzowie. Na festiwalu wystąpią jeszcze m.in. Ray Wilson i The Steepwater Band, w sobotę 13 maja odbędzie się giełda płyt winylowych, a 15 maja o 13:00 w chorzowskim Muzeum będzie miał miejsce wernisaż wystawy „Truskawkowe pola na zawsze”, poświęconej psychodelicznemu fenomenowi The Beatles.

Zapraszamy!


Stalowy Bagaż - Ciężki rok

Debiut Stalowego Bagażu... 36 lat po nagraniu!

Wrocławska grupa Stalowy Bagaż, pamiętana głównie dzięki współpracy z Izabelą Trojanowską, w grudniu 1981 roku nagrała swój debiutancki, autorski album. Chwilę później wprowadzono stan wojenny i materiał nigdy nie ujrzał światła dziennego. Płyta „Ciężki rok” czekała na swoją premierę  36 lat.

Stalowy Bagaż powstał na początku 1981 roku. Muzycy pierwsze miesiące spędzili głównie na pracy z Izabelą Trojanowską (wielki sukces nagrań „Pieśń o cegle” i „Na bohaterów popyt już minął”), ale cały czas pracowali równolegle nad własnym materiałem. Regularnie koncertowali w Polsce, występując m.in. na słynnym I Festiwalu Piosenki Prawdziwej w Gdańsku. W pierwszych dniach grudnia 1981, w ciągu zaledwie trzech dni, zarejestrowali swój debiutancki album. Zaraz po nagraniu płyty wprowadzono stan wojenny, aktywność zespołu zmalała, a płyta została odłożona na półkę. W 1982 roku Stalowy Bagaż powrócił w nowym składzie i nowym (nowofalowym) brzmieniu – ale to zupełnie inna, również niezbyt długo trwająca historia.

Zapomniany na wiele lat album „Ciężki rok” to solidny, melodyjny rock zaopatrzony w ciekawe riffy, błyskotliwe solówki gitar i chwytliwe melodie, a także mądre teksty Jacka Zwoźniaka, odnoszące się m.in. do „karnawału Solidarności”. Charakterystyczny, drapieżny głos Lesława Kota doskonale współgra z gitarowym duetem Aleksander Mrożek – Jacek Krzaklewski, a motoryczna sekcja rytmiczna (Kazimierz Cwynar i Bolesław Patryn) nie pozostaje w tyle.

Materiał czekał na swój czas w prywatnych archiwach muzyków. W kwietniu ukaże się (wreszcie) na płycie CD, zremasterowany z oryginalnych taśm i wzbogacony o cztery nagrania dodatkowe z pierwszej radiowej sesji zespołu (gdzie śpiewa Kazimierz Cwynar, a na skrzypcach gościnnie gra Krzesimir Dębski!). W książeczce zdjęcia zespołu, teksty Jacka Zwoźniaka oraz dwa szkice na temat działalności Stalowego Bagażu – jeden z nich pióra Dariusza Michalskiego.

Stalowy Bagaż - Ciężki rok


Agnieszka (fot. Przemek Pomarański)

Dziękuję

Dziękuję serdecznie wszystkim za niezliczone wpisy, maile i telefony z kondolencjami, słowami otuchy, a także niezwykle ciepłymi wspomnieniami o Agnieszce. To znaczy bardzo wiele w tym trudnym okresie. Dziękuję tym, którzy tak licznie pojawili się w sobotę, by pożegnać Agnieszkę. Dziękuję także za liczne wpłaty na rzecz fundacji Alivia – w sobotę zebraliśmy niemal 4000 zł, które już zostały przekazane na konto Fundacji.

Dziękuje także fantastycznym lekarzom, którzy pomogli nam przetrwać te cztery lata, na przekór wszelakich ponurym prognozom i statystykom. Agnieszka poprosiła mnie niedawno, by nie używać nigdzie sformułowania „przegrała z rakiem”. Bo Ona te cztery lata swoim uporem, siłą i nieszablonowym podejściem do leczenia wygrała. Kłaniam się także nisko wszystkim, którzy o sytuacji wiedzieli i wspierali nas na różne sposoby.

I te najważniejsze podziękowania: dziękuję Ci Aguś za każdą wspólną chwilę. To była magiczna, niesamowita i bardzo kolorowa dekada. Czas, jaki w życiu można przeżyć tylko raz. Dziękuję Ci, że zabrałaś mnie w tą szaloną podróż. Teraz śpij spokojnie. Do zobaczenia.

Michał

Agnieszka (fot. Przemek Pomarański)


Agnieszka

Odeszła Agnieszka Wilczyńska – moja lepsza połowa, ukochana Żona, wspaniała Mama czteroletniej Zosi i osoba, bez której nie byłoby wielu rzeczy – także GAD-a.

Gdyby nie upór Agnieszki w 2008 roku nie wiem, czy zdecydowałbym się na założenie GAD Records. Gdyby nie Jej zdrowe spojrzenie na wiele spraw, zbankrutowalibyśmy kilkadziesiąt płyt temu. Gdyby nie Jej pomysły, nie moglibyście słuchać dzisiaj z płyt muzyki z „Akademii Pana Kleksa” czy „Pszczółki Mai”. To Agnieszka była odpowiedzialna za cała logistyczną stronę naszego szaleństwa i mimo choroby dawała z siebie wszystko. Bywało, że wracała ze szpitala po ciężkiej operacji, by tydzień później spakować dla Was kilkaset paczek z winylami, opędzając się jeszcze od jakiejkolwiek pomocy. To bez wątpienia najodważniejsza, najdzielniejsza i najbardziej waleczna osoba, jaką kiedykolwiek mogłem znać.

Agnieszka zmarła w środę popołudniu po długiej i ciężkiej chorobie. Myślcie o Niej ciepło.

Pogrzeb odbędzie się w najbliższą sobotę, 25 marca o godzinie 12:00 w kaplicy cmentarnej przy ul. Zuzanny w Sosnowcu.


RSC (fot. Mirosław Stępniak)

Drugi album RSC już w kwietniu na CD

Rzeszowska grupa RSC w czasie swojej bardzo krótkiej działalności w pierwszej połowie lat 80. zagrała setki koncertów w całej Polsce i wylansowała kilka dużych przebojów. Większość z nich znalazła się na drugim albumie zespołu, wydanym w 1983 roku wyłącznie w formie kasety magnetofonowej. W kwietniu ukaże się długo oczekiwana reedycja tego materiału na płycie CD.

Kaseta przez firmę Vega, podpisana jedynie nazwą zespołu i ówczesnym hasłem reklamowym grupy „flyrock” zawierała dziewięć utworów – dynamiczne, rockowe piosenki inspirowane dokonaniami Styx i Kansas oraz podniosłe ballady, a wszystko podlane elektronicznym sosem przypominającym dokonania modnych wówczas artystów z kręgu new romantic. Wśród kompozycji znalazły się wielkie przeboje grupy, jak „Teatr pozoru (Życie to teatr)”, „Maraton rockowy” oraz „Muzyka semaforów”.

Zostaliśmy poinformowani, że materiał został sprzedany firmie Vega – wspomina po latach Andrzej Wiśniowski, gitarzysta i lider grupy. Wyprodukowali kilkadziesiąt tysięcy kaset, dość szybko się rozeszły. Nie było możliwości wydania tego materiału raz jeszcze, bo prawa posiadała firma Vega – która zresztą nie miała nic wspólnego z muzyką, zajmowali się budownictwem. Potem firma przestała istnieć. Zespół RSC też.

Teraz drugi album RSC, pod nową nazwą „Życie to teatr”, wróci na sklepowe półki. Materiał znany z oryginalnej kasety, zremasterowany z najlepszych dostępnych źródeł, zostanie uzupełniony o alternatywne, radiowe wersje trzech utworów i grubą książeczkę, w której znalazł się wywiad z muzykami zespołu oraz unikatowe zdjęcia Mirosława Stępniaka.

Oprócz płyty powraca także samo RSC. Zespół od dwóch lat regularnie koncertuje, wykonując program złożony z porywających wersji największych przebojów. Przygotowuje się także do nagrania premierowego materiału – w ubiegłym roku zaprezentowali nowy utwór „Życie to walc”. Kolejne w drodze!


Mikołaj Hertel - Dźwięki dalekiego świata (CD)

Piszą o... Mikołaj Hertel i Mateusz Święcicki

Nasza elektroniczna ofensywa z końca stycznia doczekała się pierwszych reakcji dziennikarzy!

  • Dziennik Gazeta Prawna – wywiad z Mikołajem Hertlem
  • Polityka - recenzja "Halo Wenus" (4/5)
  • Do Rzeczy - recenzja "Halo Wenus" (4/5)
  • Polskie Radio Trójka - HCH - obszerna prezentacja obu albumów