Tag: recenzje

Kleks zrecenzowany i przedstawiony

5 grudnia 2016 | Tagi: , ,
Akademia Pana Kleksa

Już w ubiegłym tygodniu mieliśmy zebrać w jednym miejscu dotychczasowe reakcje mediów na ścieżkę dźwiękową z filmu „Akademia Pana Kleksa”, choć okazało się, że zamiast tego żegnamy naszego kolegę. Dzisiaj wracamy, przeglądamy gazety i sprawdzamy co można było usłyszeć w radiu.

„Polityka” pisze o Kleksie zarówno w wersji papierowej (4 gwiazdki), jak i internetowej – na blogu „Polifonia” Bartka Chacińskiego, który określa naszą płytę mianem jednego z najlepszych nośników pokoleniowej nostalgii, jakie wydał z siebie późny PRL. Całość przeczytacie tutaj.

Na pewno jest to muzyka, która uruchamia wyobraźnię – dodaje Daniel Wyszogrodzki w „Co Jest Grane” Gazety Wyborczej.

Płytę bardzo dogłębnie analizowali prowadzący w radiowej Dwójce audycję „Muzyka w kadrze” Grzegorz Dąbrowski i Mariusz Gradowski. Sprawa dźwiękowych obrazów Andrzeja Korzyńskiego wypełniła niemal połowę programu z 27 listopada, który można posłuchać w każdej chwili na stronie Polskiego Radia. O płycie nie zapomniał także duet Jacek Hawryluk – Bartek Chaciński, którzy w trójkowym „HCH” pokazali najbardziej kosmiczne oblicze tego krążka. Michał Margański w „Radiowym Domu Kultury” przygotował krótki materiał o płycie, w którym można posłuchać wspomnień Andrzeja Korzyńskiego (do posłuchania tutaj). Kompozytor rozmawiał także z Marcinem Kusym z radiowej Jedynki – efekt tego spotkania także można odsłuchać.

A gdyby komuś było mało opowieści o produkcjach GAD Records na radiowej antenie – polecamy jeszcze rozmowę Michała Margańskiego z PR 24 o dźwiękach z kultowych programów

Przypominamy, że wydana przez nas 25 listopada płyta „Akademia Pana Kleksa” nie jest reedycją materiału dostępnego kiedyś na płycie Poltonu i na późniejszych wznowieniach Sony. To świeżo odnalezione i zremasterowane taśmy z oryginalną muzyką ilustracyjną – orkiestrowe pasaże, elektroniczne eksperymenty i kosmiczne disco. CD już dostępne, edycja winylowa w pierwszym kwartale 2017 roku.

Fińska przygoda Klanu zrecenzowana!

15 września 2016 | Tagi: , ,
klan head

Jesienne edycje magazynów „Teraz Rock” i „Jazz Forum” przyniosły recenzje płyty „Live Finland 1972″ zespołu Klan – a dokładniej jednorazowej, unikatowej inkarnacji projektu pod wodzą Marka Ałaszewskiego, która zebrała się na jeden tylko występ. I to w Finlandii!

Na łamach jubileuszowego numeru „Teraz Rocka” (magazyn Weissa i Królikowskiego świętuje 25-lecie – wszystkiego najlepszego!) znalazła się obszerna recenzja płyty, w której opisano także dwa poprzednie albumy z archiwaliami Klanu: niedostępne już „Senne wędrówki” z nagraniami z kroniki filmowej oraz (jeszcze) dostępne „Nerwy miast”. Sam opis fińskiej płyty Klanu przynosi odwołania do jazz-rocka, hinduskiej ragi i free. Nie ma jakichś artystycznych odkryć – podsumowuje Wiesław Królikowski – muzyka związana mocno z czasem, w którym powstała, ale także po latach słucha się tego z zainteresowaniem. Czego chcieć więcej?

Cztery gwiazdki (na pięć możliwych) przyznało płycie „Jazz Forum”, określając zawarty na niej materiał mianem przepięknie swawolnym free. Jak pisze Barnaba Siegel, to muzyka graniczna, balansująca pomiędzy technicznym zaawansowaniem jazzmanów, a otwartymi głowami gitarzystów, ciążąca wręcz w stronę awangardowego krautrocka.

Przypominamy również, że Marek Ałaszewski, lider zespołu, przeszedł w maju ciężki udar w wyniku którego ma problemy z poruszaniem się i mową. Rozpoczął właśnie długotrwały proces rehabilitacji. Środowisko muzyczne zapowiada na 22 listopada duży koncert charytatywny w Warszawie, a Polska Fundacja Muzyczna uruchomiła specjalny numer konta dla wszystkich, którzy chcieliby wesprzeć kosztowną rehabilitację Marka: 46 1140 1977 0000 2634 0600 1011

Ludzie listy piszą… czyli jeszcze o radiowych prezentacjach SBB

6 czerwca 2016 | Tagi: , ,
SBB (fot. Tomasz Sikora)

W nawiązaniu do naszego posta z reakcjami prasowymi i radiowymi na album „Hofors 1975″ SBB, napisał do nas Wiktor Sawczuk – wielki fan zespołu i także radiowiec. Donosi, że Piotr Metz nie był jedynym, który zagrał na antenie cały pierwszy utwór ze szwedzkiego występu tria!

Ja również 31 maja podczas mojej autorskiej muzycznej audycji „Godzina z dinozaurem”, w olsztyńskim studenckim radio UWM FM, nadałem w całości z płyty „Hofors 1975” utwór „Works in Iron I”. Mam tam co dwa tygodnie, we wtorki od 19.00 godzinną wspomnianą audycję i od czasu do czasu, jako fan, lansuję SBB. Z różnych okresów działalności.

Przyznam, że komentarze braci radiowej oraz studentów, którzy słuchali audycji, są więcej niż pozytywne. Spotkałem się z opiniami, że niektóre grupy rockowe, po wysłuchaniu tylko tego jednego utworu, powinny zaprzestać działalności, gdyż nigdy nie osiągną pułapu mistrzowskiego wykonania, jaki reprezentowało SBB. I to  improwizując. Padały określenia – power, ogień, dynamika, nie wyobrażalna ekspresja, precyzja zgrania zespołu, absolutne mistrzostwo, szczęka opada, jak to możliwe, że tyle lat ta muzyka była nieznana. Prawdę powiedziawszy było mi bardzo miło to słyszeć, gdyż uważam, że nagrania na „Hofors 1975”, to największa polska rockowa sensacja – nie tylko tego roku.

Wielkie ukłony za tę absolutnie rewelacyjną płytę. Aż mnie ciarki przechodzą na myśl, co mogą jeszcze zawierać nieodkryte do tej pory nagrania SBB. A one gdzieś tam na pewno są i czekają, by usłyszał je świat…

Serdecznie pozdrawiam
Wiktor Sawczuk

Audycji „Godzina z dinozaurem” można słuchać także w internecie pod tym adresem.

Prasówka: SBB – Hofors 1975

3 czerwca 2016 | Tagi: ,
SBB (fot. Zygmunt Drużbicki)

Od dwóch tygodni nagrania SBB z szwedzkiego Hofors są dostępne na płycie CD. Pojawiają się także pierwsze recenzje albumu.

„Wprost” pisze, że SBB nie musiało starać się być „bliżej świata”, bo zespół był w samym centrum muzycznej Europy.

Recenzję we „Wprost” napisał Piotr Metz, który w radiowej Trójce odważył się – jako jedyny – zaprezentować jeden z utworów z płyty w całości – dziękujemy!

O płycie pisze też Sebastian Chosiński na łamach „Esensji”: to kolejna fascynująca cegiełka będąca elementem potężnego gmachu wznoszonego – w sumie już od prawie pięćdziesięciu lat – przez Józefa Skrzeka, Apostolisa Anthimosa oraz (…) Jerzego Piotrowskiego. Pokusił się też o szczegółowy rozbiór „Works in Iron” na czynniki pierwsze – do przeczytania tutaj, polecamy! Przy okazji warto odpowiedzieć chyba na rozważania autora dotyczące czasu trwania szwedzkich koncertów SBB. To naprawdę były sety trwające 40-45 minut, pozbawione bisów – taki już urok składankowych występów. Taśma Andersa Oredsona zawiera cały set SBB od pierwszej do ostatniej nuty.

I jeszcze jedna recenzja, tym razem od naszych sąsiadów. Niemiecka strona Babyblaue Seiten przyznaje albumowi 11/15 i określa go jako niezmiernie doskonałą zabawę. Całość – w języku Goethego – do przeczytania tutaj.

Album „Hofors 1975″ w formacie CD do kupienia u nas oraz w dobrych sklepach muzycznych (tam gdzie się właśnie skończył – będzie w przyszłym tygodniu!). W przygotowaniu wersja winylowa wydawnictwa, która ukaże się w samym środku lata. To będzie pierwszy winylowy album SBB od… 1980 roku!

Od easy listening po dziwne disco. „07 zgłoś się” zrecenzowane!

12 maja 2016 | Tagi: ,
lp_007_07_zglos_sie

W chwili oddechu przed premierami nowych płyt Władysława Komendarka i SBB, a zamykaniem naszych czerwcowych nowości (ukaże się jazzrockowy przekręt stulecia!) znaleźliśmy moment na przypomnienie i zebranie w jednym miejscu tego, co pojawiło się z okazji wydania muzyki Włodzimierza Korcza z serialu „07 zgłoś się”.

W Dwutygodniku Olga Drenda chwali Włodzimierza Korcza za pokazanie swojego funkowego pazura i poleca album wszystkim zaciekawionym popkulturą PRL-u. Jarek Szubrycht w Gazecie Magnetofonowej podkreśla, że nie trzeba być fanem PRL-u, by zasmakować w tej muzyce. Bartek Paszylk z Dzikiej Bandy obwieszcza, że Borewicz pod względem muzyki ilustracyjnej nie ustępuje wiele Bondowi, a Marek Dusza na łamach Rzeczpospolitej gwarantuje uczucie nostalgii podczas odsłuchu. Wreszcie Bartek Chaciński na łamach Polifonii, która właśnie świętowała 1000. wpis (gratulujemy!) zauważa, że o ile „Shaft” był za dolary, to „07 zgłoś się” jest – bez obrazy – za bony. I tłumaczy co z tego wynika, dając płycie ocenę 8/10.

Włodzimierz Korcz był gościem radiowej Jedynki, gdzie opowiadał o tym, że po latach odkrył tą muzykę na nowo, spoglądając na nią w zasadzie jak na zupełnie obce mu nagrania, tworzone przez innego kompozytora. Całą rozmowę Marcina Kusego z artystą można posłuchać (i obejrzeć) na stronie Polskiego Radia.

I jeszcze miły akcent zagraniczny na koniec. Jonny Trunk na łamach Record Collectora dał płycie trzy gwiazdki, określając ją jako specyficzną i ciekawą produkcję, krążącą od lekkiego easy listening do dziwnego post-disco. Dziękujemy!

 

„A to taka petarda!”. Recenzje zespołu Savana

19 lutego 2016 | Tagi: ,
Savana

Trójmiejska Savana, której jedyny album przypomnieliśmy jesienią ubiegłego roku zbiera bardzo pozytywne, ciepłe recenzje w mediach.

Album wypełniony porywającym, gitarowo zorientowanym rockiem był prawdziwym ewenementem na polskiej scenie muzycznej lat 80. I zaskakuje również po latach. Nie słyszałem wcześniej tej płyty, takie życie – przyznaje Wojciech Pacuła (High Fidelity). A to taka petarda! Gęsta, wieloplanowa muzyka, świetne melodie i fantastyczne pomysły aranżacyjne, wpisujące się oczywiście w światowy nurt prog-rocka, ale mimo to świeże i nośne. Dzisiaj, trzydzieści lat później słucha się tego krążka tak, jakby został nagrany wczoraj. I może jedynie niesamowita melodyjność materiału odróżnia się nieco od współczesnych kompozycji. High Fidelity chwali także stronę techniczną nagrania, oceniając ją na 8/10. Całą recenzję znajdziecie na łamach portalu.

Artrock.Pl (piórem Wojciecha Kapały) pisze o tym, że muzyka broni się naprawdę dobrze, rozwodząc się szerzej nad karierą grupy w latach 80. Wyróżnia też kończący oryginalny album „The Game” jako najdłuższy, najlepszy, najambitniejszy, najbardziej progresywny utwór, w którym zespół udowodnił, że daje sobie radę i w tej konwencji. Zresztą w balladzie „Fading Memories” też słychać sporo progresywnych dźwięków. Podobnie jak w wypadku High Fidelity, ArtRock.Pl przyznał Savanie ocenę 8/10. Cała recenzja tutaj.

Dziwić może fakt, że zespół z takim potencjałem, nie zdobył należytej popularności – zastanawia się Marek Toma w serwisie Rock Area. I jako jedyny poświęca chwilę okładce Andrzeja Pągowskiego, chwaląc jej pomysłowość. To nie fatamorgana – kobiece nogi z trzewiczkami na obcasach, na tle pustynnego krajobrazu, rzeczywiście wyglądają jak wielbłądzia głowa. Też tak to widzicie? Recenzja do przeczytania w serwisie.

I wreszcie portal Hard Rock Service, na łamach którego ukazał się obszerny wywiad z zespołem ocenia jedyny album Savany jako wycieczkę w głąb dźwiękowego archiwum polskiej muzyki rockowej. Aleksandra Mrozowska dodaje, że to jednocześnie wciąż mająca wiele do zaoferowania współczesnemu słuchaczowi brzmieniowa wizytówka zespołu, który zasłużył na więcej, aniżeli bycie relegowanym do tego właśnie archiwum. Łącząc rozbudowane kompozycje i lekko „progujące” zacięcie z przyjazną radiu przebojowością, Savana miała wszelkie podstawy, by dołączyć do ówczesnej czołówki rodzimej sceny rockowej. Całość do przeczytania tutaj.

Album „Savana” znajdziecie w naszym sklepie oraz w dużych sieciach w całym kraju.

Jeden z najlepszych albumów serii – Polifonia o „Rivalen” Jerzego Miliana

9 lutego 2016 | Tagi: , ,
rivalen

Pojawiają się pierwsze recenzje naszych lutowych nowości!

Na blogu Polifonia przegląd przeróżnych styczniowych nowości – w tym „Rivalen” Jerzego Miliana z oceną 8/10! Najnowszy tytuł w serii dokumentującej wielowymiarową twórczość artysty pokazuje jego muzykę baletową, która – jak pisze Bartek Chaciński – łączy kunszt bigbandowy (gra NRD-owski zespół Guentera Gollascha) i zaskakujące, pełne finezji pomysły Miliana, świetnie czującego materię tańca. Prócz jazzu mamy więc fragmenty funkowe, czy wręcz progresywno-rockowe.

Cały tekst znajdziecie tutaj, a album „Rivalen” m.in. w naszym sklepie.

Apostolis Anthimos na okładce nowego numeru JazzPress!

8 grudnia 2015 | Tagi: , , , ,
Apostolis Anthimos @ JazzPress

fot. Kuba Majerczyk (fragm. okładki)

Nasz ulubiony grecko-polski gitarzysta trafił na okładkę nowego numeru miesięcznika JazzPress!

W środku numeru obszerny wywiad z Apostolisem Anthimosem, w którym opowiada o swoich początkach, czasach Grupy Niemen, solowych projektach i wielu innych rzeczach. Wciągająca lektura, którą serdecznie polecamy! W numerze także recenzja naszego wznowienia albumu „Polymelomodus” Gustava Broma.

Nowy numer JazzPress ściągnięcie w formie pliku PDF do poczytania całkowicie za darmo ze strony magazynu. Warto!

Zespół, który zasłużył na więcej. Savana na Hard Rock Service

7 grudnia 2015 | Tagi: ,
Savana @ Hard Rock Service

Rosnący w siłę portal Hard Rock Service recenzuje wznowienie jedynego albumu trójmiejskiej formacji Savana.

Aleksandra Mrozowska obszernie opisuje cały album, rozkładając poszczególne utwory na czynniki pierwsze. I podsumowuje, że Savana to wycieczka w głąb dźwiękowego archiwum polskiej muzyki rockowej. A jednocześnie – wciąż mająca wiele do zaoferowania współczesnemu słuchaczowi brzmieniowa wizytówka zespołu, który zasłużył na więcej, aniżeli bycie relegowanym do tego właśnie archiwum. Cały tekst do przeczytania w portalu Hard Rock Service, gdzie niebawem jeszcze jedna gratka dla fanów Savany…

Savana do kupienia w naszym sklepie, sieci Empik i innych dobrych sklepach muzycznych.

Krzysztof Sadowski w Record Collectorze!

9 listopada 2015 | Tagi: ,
Krzysztof Sadowski @ Record Collector

Tegoroczne wznowienia płyt „Na kosmodromie” i „Three Thousand Points” Krzysztofa Sadowskiego i Grupy Organowej doczekały się (pozytywnych!) recenzji w najnowszym wydaniu brytyjskiego magazynu Record Collector!

Oregano Rathbone ocenił oba albumy na cztery gwiazdki (na pięć możliwych), podkreślając spory rozrzut stylistyczny z jakim można się spotkać na płytach. Jest też mowa o bezgrawitacyjnym flecie Liliany Urbańskiej, rozkładaniu organów Hammonda na atomy i basie rodem z „Lark’s Tongues in Aspic” King Crimson. Cała recenzja poniżej, a albumy do kupienia w naszym sklepie!

Krzysztof Sadowski @ Record Collector