Chcielibyśmy jak pani ze zdjęcia ułożyć już wszystkie majowe towary na naszych półkach, ale Koman Band i Szpulowiec nr 2 mają niestety drobne opóźnienie. Będą najpóźniej w piątek, a może nawet jutro u nas. Nie robimy długiego weekendu, pracujemy i obiecujemy jak najszybciej dosłać do Was to, na co czekacie. Przepraszamy najmocniej!
Po pandemii wszystko wraca do względnej normy, choć możliwe, że podobne problemy wystąpią jeszcze w czerwcu. Potem mamy jednak lipcową przerwę na poprawę tego, co robi problemy. Wierzymy, że od sierpnia będziecie mogli naszymi wydaniami regulować kalendarze. Zarówno funkiem z bloku wschodniego, mieniącą się w stali i szkle elektroniką, pływaniem w głębokich rzekach, jak i muzyką do malowania świni na czarno.